Wybór odpowiedniego podkładu zawsze sprawiał mi wiele kłopotów. Dlatego po wypróbowaniu Infallible nie chciałam już ryzykować. Kupowałam go kilka razy, mimo że nie był najtańszy. Za wydaniem ok. 55zł przemawiały: rozświetlanie cery, brak śladów na ubraniach, wydajność i praktyczna pompka. Jednak w ostatnim czasie na rynku pojawił się nowy, podobnie wyglądający podkład od Maybelline - Pure Liquid Mineral. Nie zastanawiając się długo włożyłam do koszyka wersję light honey i pobiegłam do domu go wypróbować. I jak się okazało, nowy podkład nie tylko wyglądem przypomina Infallible. Jest również bardzo wydajny, dobrze się rozprowadza, chyba nawet lepiej od droższego odpowiednika, rozświetla skórę, a w dodatku nie ma zapachu i nie zatyka porów. Dla mojej suchej skóry jest idealny i kosztuje ok.27zł. Ogłaszam, że zwycięzcą tego starcia jest Pure Liquid Mineral.

Mi też Mineral pasuje, ale ja kupiłam za 24.90zł :)
OdpowiedzUsuń