czwartek, 30 lipca 2009

Niewidoczna opalenizna - Nivea Visage Summer Beauty

Po kilku nieudanych zakupach balsamów brązujących, dałam szansę firmie Nivea. Krem miał stworzyć naturalną opaleniznę na mojej bladej twarzy. Kupiłam wersję do jasnej karnacji, żeby efekt nie był zbyt rażący. Efektu nie było jednak wcale.

Krem brązujący Nivea, jak większość tego typu kosmetyków ma specyficzny niezbyt przyjemny zapach. Można powiedzieć, że nawilża skórę, może chroni ją również przed promieniami słonecznymi, jednak nie po to kupuje się krem brązujący. Z każdym dniem miała stopniowo pojawiać się piękna opalenizna. Po trzech dniach wypatrywałam efektów, nic nie zauważyłam, ale używałam go dalej. Po tygodniu zwątpiłam. Może wersja do ciemnej karnacji, lepiej by się spra


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz