czwartek, 4 kwietnia 2013

Życie kotów w blokach

Naszła mnie ostatnio pewna myśl, jak żyje się kotom w małych mieszkankach w bloku. Mam znajomą, której kot bardzo rzadko wychodzi na dwór. Większość swojego życia spędził w mieszkaniu. Z jednej strony ją rozumiem, bo jak wypuścić kotka na dwór w środku miasta. Przecież może mu się coś stać, albo zwyczajnie może się zgubić. A z drugiej strony przecież koty mają naturę łowców i podróżników. I jak w takim 40m mieszkaniu ma futrzak chodzić swoimi ścieżkami? Czy takie koty męczą się, gdy są zamknięte w czterech ścianach? A może czy te wszystkie słodkie koty żyją w błogiej nieświadomości bo przecież innego życia nie znają i zwyczajnie przyzwyczaiły się do warunków w jakich żyją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz